Sri Lanka to niewielki kraj, jednak ma bardzo dużo do zaoferowania. Ceny są stosunkowo niskie, a na dodatek powszechnym zwyczajem jest targowanie się.  Poszczególne rejony słyną z produkcji innych dóbr. Galle słynie z klimatycznych i stylowych galerii sztuki, Ratnapura z wydobycia i obróbki kamienii szlachetnych, a po słynne batiki najlepiej udać się do małej wioski o nazwie Mahawewa, znajdującej się na północy Negombo. Oto lista najbardziej cenionych pamiątek przywożonych z Cejlonu.

Herbata to nie wszystko ale jednak wrócić ze Sri Lanki bez herbaty to tak jak być w Egipcie i nie zobaczyć piramid. Niedroga i łatwa do spakowania jest na pewno najlepszym prezentem jaki możemy przywieźć z tego kraju. Najlepsze odmiany herbaty pochodzą właśnie z tej niewielkiej wyspy. Warto wybrać się do fabryki, żeby zobaczyć cały proces jej wyrobu. Ja wybrałam opcję bardziej dziką i postanowiłam spędzić jedno popołudnie na plantacji, przyglądając się pracy zbieraczy. Plantacje herbaty znajdują się wewnątrz wyspy, najlepiej wybrać się w okolice świętej góry Adam`s Peak, gdzie niesamowite górskie krajobrazy mieszają się z kolonialnym klimatem plantacji i wiejskich domów. Najsłynniejsze i najbardziej cenione to Golden Tips i Silver Tips – do produkcji używa się ręcznie zerwanych liści, tylko z samego pączka. Warto również zakupić wielkolistną Orange Pekoe.

Kamienie szlachetne. To wcale nie herbata była pierwszym towarem eksportowym na Sri Lance. O wiele wcześniej, bo już za czasów Marco Polo Cejlon zasłynął z wydobycia i obróbki kamieni szlachetnych. Najsłynniejszy z nich to szafir cejloński ale także rubiny, topazy, ametysty, granaty i kamienie księżycowe. Na zakupy najlepiej wybrać się w okolice rejonu wydobycia czyli miasta Ratnapura, ok. 100 km od Kolombo. Jeżeli jednak nie znasz się na kamieniach, lepiej zabrać kogoś zaufanego ze sobą. Targowanie się jak najbardziej wskazane oraz konieczne jest zachowanie dowodu zakupu, w razie kontroli na lotnisku.

Ajurwedyjskie kosmetyki i leki. Będąc na Sri Lance odkryłam Ajurwedy. Jest to system leczenia umysłu i ciała pierwotnie wywodzący się ze starożytnych Indii, lecz także praktykowany na Sri Lance. To właśnie tam spotkałam lankijską markę Siddhalepa, która zajmuje się produkcją kosmetyków zgodnie z zasadami Ajurwedy. Moim ulubionym jest „Ayurvedic Herbal Balm” stosowany w leczeniu jakiegokolwiek bólu, objawów grypy i przeziębienia, migreny i łagodzeniu dolegliwości reumatycznych. Naturalne składniki, takie jak cynamon i eukaliptus leczą już samym zapachem. Najlepiej szukać w aptekach.

Przyprawy i zioła. Lankijska kuchnia jest jedną z najbardziej aromatycznych jakie próbowałam w życiu. Cejlon jest ojczyzną wielu sprowadzanych do Europy przypraw. Najsłynniejszą z nich jest cynamon, sprzedawany w laskach lub sproszkowany. Warto również przywieźć curry, szafran, wanilię czy kurkumę. Ceny dla turystów są o wiele zawyżone, dlatego warto znaleźć lokalną wytwórnię przypraw. Może nie wygląda tak kolorowo i ładnie jak sklep dla turystów, jednak za niewielką cenę kupimy o wiele więcej, w równie dobrej jakości.

Naturalne kosmetyki. Będąc w aptece warto również zerknąć na naturalne lankijskie kosmetyki zawierające aloes i olej kokosowy.

Batik i rzemiosło. Batik jest metodą zdobienia, polegającą na malowaniu materiału gorącym woskiem. Stosuje się go w produkcji pięknych, kolorowych narzut i szali. Sri Lanka słynie również z wyrobów z drewna, szczególnie hebanu, mahoniu i drzewa sandałowego. Tradycyjne maski, posągi Buddy, figurki słoni – wybór jest naprawdę szeroki.